Dom pogrzebowy
Brama do Miasta Zmarłych

Dom pogrzebowy
Brama do Miasta Zmarłych

adres: Kraków, Cmentarz Batowicki, ul. Powstańców, Kraków
autorzy: Arch. Romuald Loegler,
współpraca: architekci Józef Białasik, Piotr Madej, Ewa Fitzke (urbanistyka, mała architektura)

data realizacj: 1993- 1998

autorka opisu: Marta Karpińska
fotografie: Jarosław Matla

Romuald Loegler w rozmowie z Lidią Klein i Alicją Gzowską (Postmodernizm polski. Architektura i urbanistyka, Warszawa: 40 000 malarzy, 2013) stwierdził, że z postmodernizmem po raz pierwszy zetknął się w 1978 roku w Finalndii. Przebywał tam na stypendium ufundowanym przez rząd tego skandynawskiego kraju, które uzyskał dzięki wsparciu architekta Pekki Salminena. „Zacząłem się zastanawiać – wspomniał Loegler w tym samym wywiadzie – jak ten ruch mógłby trafić do Polski”.  

Architekturę fińską Romuald Loegler wskazuje także jako inspirację dla jednego ze swoich najbardziej cenionych budynków – domu pogrzebowego na Cmentarzu Batowickim w Krakowie, którego projekt został wyłoniony do realizacji w konkursie ogłoszonym w 1993 roku przez krakowski oddział SARP. Modernista Pekka Pitkänen w zrealizowanej w 1967 roku kaplicy cmentarnej pod wezwaniem św. Krzyża (Pyhän Ristin kapeli) w Turku stworzył przestrzeń sacrum za pomocą minimalistycznych środków – surowego betonu, szkła, gry światła i cieni. Tę materiałową ascezę Loegler zamierzał odtworzyć na Cmentarzu Batowickim w powstałym w 1998 roku domu pogrzebowym, którego bryła wyznaczona na rzucie wygiętego po łagodnym łuku wydłużonego prostokąta stanowi tytułową Bramę do Miasta Zmarłych.

„Myślą przewodnią projektu – wyjaśniał Loegler w opisie do konkursowej koncepcji budynku – było stworzenie budowli-znaku o ponadczasowym charakterze. Budowli, która stojąc na końcu drogi jak BRAMA, symbolizować będzie granicę pomiędzy światem żywych a nieskończonością. Przyjęcie tej symboliki jako idei wydaje się być naturalną konsekwencją postawionego zadania – realizacji obiektu, który wciąga nas w świat transcendentalnych przeżyć wykraczających poza granice świadomości i poznania (…).”

Strukturę kaplicy stanowią szaro-błękitne żelbetowe ściany i przewieszony wspornikowo stropodach, których dekonstruktywistyczna kompozycja kreuje szczeliny i otwarcia w bryle budynku. Z masywnością betonowej konstrukcji kontrastują liczne przeszklenia, dachowe świetliki, a także całkowicie przeszklona ściana frontowa, przez którą widać wnętrze kaplicy. Jak pisał architekt: „Zdefiniowanie [przestrzeni] wibrującym, odpowiednio filtrowanym światłem prowadzi do >>dematerializacji<< ścian. Zróżnicowanie nastroju dokonuje się poprzez >>szlif<< ścian światłem zmieniającym się w poszczególnych porach roku i wyznaczonym rytmem słońca.”

Do budynku prowadzi betonowa droga, powielająca materiał wykończeniowy wnętrz i elewacji, wyznaczona pomiędzy grobami. O bolesności przemijania przypomina nie tylko symbolika budynku, ale także jego materiałowa degradacja – świadectwo charakterystycznej dla lat 90. podróbkowości polegającej na zastępowaniu szlachetnych tworzyw ich tańszymi odpowiednikami, która odcisnęła piętno nawet na najciekawszych realizacjach tego okresu.

fot. Jarosław Matla